RANKING: Najpopularniejsze segmenty samochodów w Polsce

Dziś przedstawię długo zwlekany ranking dotyczący najpopularniejszych segmentów samochodów osobowych w Polsce. Wiadomo, że brałem pod uwagę również auta używane. Poniżej wyjaśnienie sposobu w jaki wykonywałem pomiary.

Najlepiej technikę spisywania obrazuje wpis, który napisałem przed rankingiem „Najpopularniejsze kolory samochodów w Polsce” (link pod wpisem). Jednak wyjaśnię w skrócie jeszcze raz. Mieszkam przy ruchliwej Drodze Krajowej nr 78 i w wolnych chwilach, najlepiej przed zmrokiem, zapisywałem np. ile przejedzie samochodów klasy A na 100 w dwie strony. Na podstawie dwóch pomiarów liczyłem średnią procentową. Całość dała równe 100%. Na całość składało się 9 segmentów, jednak segment K podzieliłem z wiadomych względów na cztery mniejsze: mikrovany (np. Hyundai ix35), minivany (np. VW Touran), duże vany (np. Ford Galaxy) i kombivany (np. Renault Kangoo). Segment I, samochody o podwyższonym prześwicie składają się osobno z małych suvów (np. Audi Q5), dużych suvów (np. BMW X5), crossoverów (np. Renault Captur) i terenowych (np. Opel Frontera). Od kompaktów oddzieliłem kompakty premium. Łącznie po rozdzieleniu jest 16 poszczególnych pozycji.

Przestawiam więc NAJPOPULARNIEJSZE SEGMENTY SAMOCHODÓW W POLSCE

1. Segment C – kompakty – 26%

2. Segment D – klasa średnia – 20,5%

3. Segment B – auta miejskie – 15,5%

4. Segment A – auta małe i mini – 7%

5. Segment K – minivany – 6,5%

6. Segment I – małe SUV-y – 5%

7. Segment K – duże vany – 3,5%

7. Segment I – duże SUV-y –  3,5%

9. Segment E – klasa wyższa – 3%

10. Segment C+ – kompakty premium – 2,5%

10. Segment I – crossovery – 2,5%

12. Segment K – kombivany – 1,5%

13. Segment F – klasa luksusowa – 1%

13. Segment K – mikrovany – 1%

15. Segment I – auta terenowe – 0,5%

15. Segment G – auta sportowe – 0,5%

Wykres przedstawia się następująco:

 seg sam w pol

Przybliżony zapis bez rozdzielania na mniejsze i większe wygląda następująco: kompakty 28,5%, klasa średnia 20,5%, miejskie 15,5%, vany(K) 12,5%, SUV-y 8,5%, małe i mini(A) 7%, klasa wyższa 3%, crossovery 2,5%, luksusowa 1%, terenowe 0,5%, sportowe 0,5%.

A oto wykres:

Bez tytuł

Analizę zostawiam Wam, ale sam kilka słów od siebie dodam. To, że wygrają kompakty i klasa średnia można było wyczuć już wcześniej. Wysoka pozycja segmentu B to też norma. W szczegółowym rankingu małe suvy, duże suvy i crossovery zajmują odpowiednio pozycję 6, 7 i 10. Całością suvy ustępują vanom jedną pozycję i plasują się na 5 miejscu. Nie dziwią pozycje luksusowych, terenowych i sportowych, a mikrovany nie zyskały przecież popularności, bo to inaczej klasa B lub kompakt w niejasnym wydaniu, jeśli można to tak określić. Kilka procent klientów wybiera najmniejsze samochody w klasie, takie jak np. Toyota Aygo, Fiat Panda, Citroen C1.\

Podsumowanie jest oczywiste. Polacy kupują auta stosunkowo tanie, bo do 20 tys. zł zmieściła się grubo ponad połowa stawki. Klasa średnia to w większości auta używane które w dobrym stanie można kupić nawet za kilka tysięcy. SUV-y natomiast faktycznie na tle wszystkich razem z używanymi stoją na wysokiej piątej pozycji i już nie długo zajmą czwarta. Wystarczy tylko, że jeszcze trochę stanieją.

-Co myślicie o tym rankingu? Napiszcie swoją opinię w komentarzu.

-Przeczytaj powiązane wpisy w tym poprzedni ranking i pierwszą część wpisu sprzed pomiaru!

Dziękuję i miłego dnia/wieczoru/weekendu!

VW Garbus – samochód III Rzeszy

Dzisiejsza notka nie będzie długa, a będzie służyła jedynie informacji historycznej. Otóż dziś cofniemy się na razie najdalej, czyli do czasów II wojny światowej. Mało kto jest świadomy tego, że popularny Garbus był elementem propagandy Adolfa Hitlera. Sama nazwa Volkswagen to zrost wyrazów „ludowy” i „pojazd” co daje nazwę samochód dla ludu. Na początku nawet nie nosił on imienia Garbus, bo był po prostu samochodem, który miał spełniać warunki nazwy jaką nosił. Podczas propagandy partii NSDAP Hitler robił koło siebie sporo zamieszania, które miało na celu zapatrzenie się w niego całej Rzeszy Niemieckiej. Nieco przed 1936 r. zażyczył sobie zrobienia samochodu za mniej niż 1000 marek, czyli około…2200 zł! Celem tego modelu była dostępność dla każdego Niemca – co inaczej mówiąc było ważnym elementem propagandy Hitlera. Zaprojektowania i skonstruowania podjął się nie kto inny jak Ferdinand Porsche – wielki projektant i konstruktor. W 1936 roku Garbusa zaprezentowano, a dwa lata później wybudowano w Wolfsburgu potężne zakłady motoryzacyjne do dziś służące jako główna fabryka i siedziba Volkswagena. W miejscu nowej wówczas fabryki odbyły się uroczystości na których symbolicznie wmurowano kamień węgielny. Obecnie żadnego kamienia nie ma, bo był on jedynie symbolem nazistowskiej przeszłości tej firmy. Masowej produkcji Hitler się nie doczekał, ale do samej inicjatywy najliczniej produkowanego samochodu w historii (21 500 000 szt.) na pewno dołożył swoje trzy grosze lub trochę więcej. Przeszłość Volkswagena jest zakorzeniona w hitlerowskim nazizmie, nawet Ferdinand Porsche pokusił się o pewną współpracę z takim skurwysynem, który pozawracał wszystkim w głowach, a przy tym jednocześnie wybił wysoko Volkswagena. Tak wysoko, że:

Najlepiej sprzedający się samochód w Europie: Volkswagen Golf

Najliczniej wyprodukowany samochód w dziejach: Volkswagen Beetle/Garbus

Najlepiej sprzedający się samochód na świecie: Volkswagen Golf (…)

Pozdrawiam.

 

 

Po co raczyć się 1 listopada? – Felieton

imgres1 listopada to dzień który dla większości z nas kojarzy się z zadumą, udawaniem się na groby naszych bliskich. Jako, że nasza rodzina i znajome cmentarze nie zawsze są blisko, dlatego udajemy się na groby naszych bliskich w dalszą podróż (nie mówię tu oczywiście tylko o sobie). I tutaj pojawia się haczyk. Dalsza podróż. Dla żadnego z kierowców to przecież nie problem. Ale chwila, na pewno dla żadnego? Popularna w Polsce akcja „Znicz” polega na wzmożonym kontrolowaniu kierowców podczas dłuższego weekendu listopadowego, a później na publikowaniu statystyk. Dramatycznych statystyk. 534 wypadki, 49 ofiar śmiertelnych i 654 rannych. Dodatkowo zatrzymano 1363 pijanych kierowców i to wszystko w ledwo 5 dni. 1300 pijanych zatrzymano, ale ile było ich naprawdę? Pojawia się pytanie: gdzie ci wszyscy ludzie piją? Czy podlewacie dzień zaduszny alkoholem? Kradniecie księdzu mszalne? A może zabawiacie się jeszcze gorzej? Jeżeli robicie, którąś z tych rzeczy lub jakąkolwiek inną PRZESTAŃCIE. Mam nadzieję, że żaden z imagesWas, czytelników nie praktykuje niczego z tych rzeczy, ale pragnę uświadomić, że polskie drogi są niebezpieczne i będą bardziej niebezpieczne jeżeli sami nie postawicie sobie sami nad sobą jak największej dyscypliny. Natomiast Policja zamiast dawać na pamiątkę ustnik od alkomatu, może by tak zaczęła obowiązkowo montować dla przyłapanych alkomaty z blokadą silnika? Czy ten bezsensowny taryfikator, zabieranie prawa jazdy to już jest wszystko? Jeżeli Policja nie zainwestuje w kierowców, zamiast ciągle ich karać nie zmienią się statystyki pijanych kierowców, a rocznie to 150 tysięcy ludzi. Dajcie żyć…