50 twarzy samochodów i odkurzacz

Lexus – samochód kojarzący się dla nie jednego z l luksusem, kwintesencjąlexusawatar motoryzacji. Nie chcę temu w żaden sposób zaprzeczać, ale faktem jest, że Lexus odszedł od stylu, który prezentował jeszcze w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Teraz japońska firma stawia na nowoczesność, hybrydy, napędy elektroniczne i wyostrzoną linię każdego z modeli. Wszystko co wymieniłem jest naprawdę w porządku, ale jedno co w Lexusach zawsze rzuca mi się w oczy czy to na zdjęciach, czy na żywo (choć zdecydowanie częściej na zdjęciach..)to atrapa chłodnicy.

Lxus

Często przód samochodu jest zapamiętywany jak wizytówka, coś co przykuwa uwagę lub wręcz przeciwnie. To taka twarz samochodu. Volkswageny i Skody nie przypominają nic ze względu na zbytnią prostotę, Fiaty z rodziny 500 to małe spuchnięte robaki, Peugeoty są jak uśmiechnięte tygryski po wielu mutacjach, BMW to dzik bo ma od lat typowy ryjek (szkoda jeszcze, że nie wystający), Audi widocznie zmieniło środowisko i stało się „agresywne z twarzy”, Mercedes to coś pomiędzy nimi, a w Volvach tkwi od lat siła spokoju. No a Lexus? Lexus to „rozdziabiona” gęba, opadnięta ze zdziwienia morda (nie wiadomo czy z pozytywnego) lub specyficzny model odkurzacza. Może producenci domowego AGD powinni zainteresować się tym jakże konkurencyjnym modelem? A tak na poważnie. Kto to w ogóle wymyślił? Dokładnie nie wiadomo i nie chcę podawać konkretnych nazwisk, ale epoka otwartej gęby trwa już około 10 lat. Cóż, jeżeli Lexus widzi w tym coś swojego niech kontynuuje to jak najdłużej, ale osobiście zdecydowanie bardziej opadnie mi szczena, gdy spotkam się z Luksusem sprzed lat, a nie z tym któremu opadła szczena.

Po poprzednie felietony kliknij TUTAJ<<<<<<

Ceny paliw – marzec 2017

Średnia cena za litr

ON – 4,54 zł

Pb95 – 4,64 zł

Pb98 – 4,95 zł

LPG – 2,20 zł

ON TIR – 4,42 zł

*ceny na niektórych stacjach mogą różnić się od podanych do 20 groszy

Krótkie odniesienie:

Zdecydowanie najtaniej popularne paliwa, czyli benzyna 95, olej napędowy sprzedają stacje przy marketach. Są to np. Auchan, Carrefour, Tesco i inne. Na pewno każdy z kierowców widział kiedyś stację tej marki, ale według mnie nie należy na nią specjalnie jeździć, bo to tylko dodatkowy biznes dla hipermarketów. Kupują oni paliwo po taniości lub kto wie czy go nie rozcieńczają. Ogólnie ceny przez ostatnie półtora miesiąca stały w dość stabilnym przedziale, często nie przekraczając wahania o 5 groszy. Benzyna specjalnie nie potaniała tak samo jak ON. 98-oktanowa benzyna jest w granicach 5 złotych, a na nie których stacjach może wynieść spokojnie nawet 5,20 zł. Fani Golfa w gazie także mogą spać spokojnie, a kierowcy ciągników siodłowych również nie stracą na wypłacie przez paliwo.

Następne „ceny paliw” między 1, a 10 kwietnia. Zapraszam!

Francuski Opel

6 marca 2017 – ten dzień jest przełomowy dla ogólnoświatowej motoryzacji. Po 88 latach koncern General Motors sprzedaje firmę Opel francuskiemu koncernowi Peugeot Citroen PSA tym samym kończąc z obecnością na europejskim rynku. Pozostaje więc wiele niewiadomych kwestii co do przyszłości Opla związanych z tą sprzedażą. Odpowiedzmy sobie na te najważniejsze.

Jak doszło do zawarcia umowy między Oplem, a Peugeotem?

Dokładnie nie wiadomo kiedy doszło do porozumienia między obiema firmami, ale to dziś rano na konferencji w Paryżu prezesi obu koncernów powiadomili świat o zdarzeniu. Mało wiadomości jest natomiast o głosie zarządu GM. Cała sprawa wygląda jakby amerykański koncern sam chciał jak najszybciej pozbyć się Opla. Tym bardziej jeżeli weźmiemy pod uwagę jeszcze koszty jakie wystarczyły, aby Opel opuścił GM.

Za ile koncern PSA kupił Opla od General Motors?

1,3 mld euro to koszt samego Opla, ale Peugeot musi zapłacić jeszcze 0,9 mld euro za instytucje finansowe GM w Europie, które pozwolą na kredytowanie sprzedaży samochodów. Czy to dużo? Wręcz przeciwnie! Biorąc pod uwagę to, że GM bierze na siebie zobowiązanie dotyczące pracowników oraz emerytur dla pracowników firmy Opel, wychodzi wtedy na to, że GM jeszcze na tym straci…Trudno się dziwić, skoro do „wyżywienia” jest ok. 40 tys. pracowników.

Dlaczego tak się w ogóle stało?

Może znowu mieszam się w politykę, ale czy nie ma z tym nic wspólnego nowy Prezydent Stanów Zjednoczonych? Skoro teraz Stany Zjednoczone mają być w 100% amerykańskie, to może i koncerny też? Tym bardziej, że późniejszy zysk, który się pojawi ma zostać przeznaczony na odkupienie akcji. Ot cała Ameryka…

?

Pozostaje jeszcze jeden wielki znak zapytania. Dotyczy się on pytań na które tylko czas da odpowiedź. Co stanie się z fabrykami Opla w Tychach i Gliwicach w których zatrudnianych jest około 4 tysiące osób? Czy francuski zarząd wprowadzi nową, własną politykę co do zatrudnień? Kto na tym straci, a kto zyska najbardziej? Jak zmieni się styl Opla? Czy pozostanie przy swoich niemieckich kształtach, czy Francuzi będą chcieli zmienić image na swój dziwnie minimalistyczny? Czy będzie drastyczny downsizing, czy może nowe powalające technologie? Tych pytań można by wypisywać setki. Myślę, że odpowiedzi na pierwsze z nich poznamy na targach w Genewie, i podczas kolejnych premier samochodów już na francuskiej płycie podłogowej.

Poprzednie wpisy:

BOR(ąbani), czyli małe Seicento kontra pancerne A6

Ceny paliw – styczeń

Facebook – funpage bloga

Komentujcie, udostępniajcie i czytajcie dalej! Zapraszam już nie długo!

 

 

 

BOR(ąbani), czyli małe Seicento kontra pancerne A6…

imagesMiesiąc luty był miesiącem chyba najciekawszego wypadku samochodowego ostatnich lat. Jak wiadomo 10 lutego w Oświęcimiu wypadkowi uległa kolumna Biura Ochrony Rządu w której przemieszczała się nasza Szanowna Pani premier. Wypadek musiał wyglądać naprawdę komicznie… Trzy blisko trzytonowe audice kontra Seicento. Warto dodać, że pierwsza i ostatnia limuzyna osłania środkowe, najważniejsze auto. Tutaj obstawa przysnęła, ale kierowca premier fantastycznym manewrem z uślizgiem tylnej osi ominął intruza i pognał dalej…Nie, tak się jednak nie stało. Stało się tak, że gdy Fiat zaczął skręcać kierowca BOR-u bezczelnie obijając mu zderzak i lewy reflektor skasował pancerny wóz na drzewie przy tym łamiąc sobie nogi i zaufanie Szanownej Pan premier…Brawo dla tego Pana… Dokładniej opisując manewr, trzy limuzyny na sygnałach świetlnych i dźwiękowych, mknące ok 70 km/h, co w mieście jest to dość dużo, wyprzedzały Seicento, które stało w zamiarze skrętu z drogi głównej. Kolumna rządowa wyprzedzała samochód w bardzo nieprzyjemnym miejscu, na ciągłej linii i skrzyżowaniu. Prawdopodobnie między pierwszym, a drugim autem była na tyle duża przerwa, której zresztą nie powinno być i kierowca, który puścił pierwszą limuzynę mógł pomyśleć, że może jechać i wtedy…BUM! i po zawodach. Widziałem filmiki na których zagraniczne odpowiedniki BOR-u przemieszczając się po ulicach miasta jadą z o wiele większą i o wiele bardziej świadomą obstawą i ani ważą się ryzykować życia ważnej osoby gówniarskim wyprzedzaniem. Co więcej, kierowca Seicento ma teraz naprawdę przerąbane, ponieważ musi być przecież równy wobec prawa… Za tego typu wypadek dostałby kilkaset złotych kary, ale w tym wypadku pójdzie najprawdopodobniej siedzieć i na nic mu się zda te 150 tys. zł, które zebrał na ”nowego Seicento” do pracy. I gdzie tu jest jakaś logika? I jeszcze jedno: neutralny politycznie jestem. Dziękuję za neutralny odbiór.

Felieton