Milion razy 911

W tym miesiącu marka Porsche ma co świętować. Produkowane od 1964 roku, ponadczasowe, najpopularniejsze liczące sobie już sześć generacji Porsche 911 dobiło miliona wyprodukowanych egzemplarzy. W „dziewięćsetjedenastce” od początku do teraz posiada swój ponadczasowy wygląd. Okrągłe światła, opadający tył, gabaryty. To wszystko pomimo upływu lat ciągle przyciąga wzrok. Jedynie generacja produkowana w latach 1998-2006 nieco odbiegła wzorem świateł od elipsy i nie uważam, że to był dobry zabieg.

download

Milionowy egzemplarz jest piękny. Butelkowo-zielony kolor (Irish Green) drewniane wykończenie wnętrza, liczne detale, które jeszcze bardziej oddają styl pierwszych sztuk. Ten model odwiedzi jeszcze kilka miejsc, pojeździ po torach i wróci do Porsche, bo to nie auto na sprzedaż, a do muzeum. Warto dodać, że jest to wersja Carrera S z ponad 400 konnym silnikiem. Takie to mogliby nawet seriami robić!

Samochód Roku 1964 (pierwszy zwycięzca) – Rover 2000

Dzisiaj krótko o pierwszym zaszczytnym zwycięzcy plebiscytu Samochód Roku. Był nim dziś już prawie całkowicie zapomniany Rover. Brytyjska marka upadła w roku 2005, a dziś jedynie tlą się udziały Rovera w koncernie Tata Motors oraz w Chinach, gdzie prawa do ostatnio produkowanych modeli 25 i 75 posiada jeszcze Shanghai Automotive.

W plebiscycie Rover wygrywał dwa razy. Oprócz roku 1964 zwycięstwo odniósł jeszcze Rover 3500 w roku 1977. Opisywany zwycięzca, czyli Rover 2000 wygrał z wyjątkowymi konkurentami, bowiem drugie miejsce zajął Mercedes-Benz 600, a trzecie ostatni w historii marki Hillman Imp. Hillman również zniknął z rynku w 1977 roku.

O 2000 nie ma wielu informacji, jedynie co można wyciągnąć to opis zwycięzcy na stronie caroftheyear.org. Dziennikarze CotY wyróżnili projektanta Rovera niejakiego D. Bache, podwozie dające dobre właściwości jezdne. Silniki to 3.5 V8 (podobno miał taki być) i polecany 2.0 V4 OHC 91 KM. Rover 2000 to sedan mierzący 4,53 m. Brytyjska jakość była kluczem do sukcesu w tym okresie – pisali dziennikarze CotY.

Właściciele tego samochodu (patrzyłem tutaj na oferty z Wlk. Brytanii) chcą za niego około 20000 zł przy aktualnym kursie. To normalna cena, a jeżeli auto jeszcze jeździ to już jest rarytas.

Najlepsze auta dla małej firmy

imagesSzkic do tego artykułu istnieje już od prawie dziesięciu miesięcy, więc sam się cieszę, że się do niego zabrałem, ponieważ temat jest wart uwagi. Wpis ten mogę zadedykować małym przedsiębiorcom, z małymi firmami, którym przydałby się równie przedsiębiorczy samochód. Skupimy się na vanach, które często są również produkowane w wersjach osobowych.

Bliźniaki Fiorino/Bipper/Nemo

Fiat Fiorino nie jest pierwszą generacją tego samochodu, ponieważ ma swoich poprzedników, również są to małe furgony. W trzeciej generacji Fiat rozwinął zakres tego modelu wprowadzając wersję osobową pod nazwą Qubo oraz współpracując wraz z Peugeotem i Citroenem produkowane są trzy bliźniacze modele. Jednak najpopularniejszy z nich jest Fiorino. Efektem współpracy pomiędzy PSA i Fiatem to nie tylko ta trójka. W segmencie samochodów dostawczych popularny jest również Fiat Ducato bliźniaczy z Boxerem i Jumperem. W Polsce najlepiej pokusić się o wybranie modelu Fiorino, ponieważ z moich obserwacji wynika, że w Polsce nie sprzedaje się Bippera, jak i Nemo jako nowych. Jednak kilka razy widziałem te francuskie modele, co świadczy o tym, że jakiś import nastąpił i następuje. Jednak Fiat Professional (submarka Fiata od samochodów dostawczych) jest na tyle popularny, że nie trzeba martwić się o części, żeby nie kombinować już z wstawianiem tych z innych modeli w przypadku kupna Peugeota lub Citroena.

Fiorino możemy kupić w dwóch wariantach – kombi i van. Kombi różni się tym, że istnieje możliwość przewiezienia 5 osób + 170 kg ładunku lub 4 osób + 280 kg ładunku. Oczywiście kanapę, można wyjąć i stworzyć samochód prawie identyczny do vana tyle, że z szybami w bocznych drzwiach do załadunku. Poza tym nic się nie zmienia – przestrzeń załadunkowa to 2500 l. Samochód napędzają silniki: cztery Diesle 1.3 MultiJet wszystkie spełniają normę emisji spalin Euro 6, a dwa z nich z dopiskiem EcoJet mają jeszcze mniejszą emisję CO2. Dwa z nich mają po 80 KM, a kolejne dwa po 95 KM. Kolejne dwa to benzynowy 1.4 8v o mocy 77 KM i prawie taki sam tyle, że o nazwie Natural Power, na gaz ziemny lub CNG. Należy jednak pamiętać, że zamiary tego dostawczaka to bycie zwinnym w mieście, a nie wyścigi uliczne lub autostradowe. Maksymalne prędkości to 150-165 km/h, a w wielu dieslach przy dochodzeniu do maksymalnych prędkości nie słychać głośnej muzyki. Ceny nowego Fiorino Cargo zaczynają się od 40 tysięcy za benzynę z tańszą wersją wyposażenia. Za Kombi zapłacimy minimum 44 tysiące, za wersję 4 osobową z homologacją ciężarową min. 56 tysięcy, a gaz od 52 tysięcy. Homologację ciężarową można wyposażyć nawet w populary pakiet Adventure. Wtedy cena wyniesie 63 tysiące złotych. Jednak Fiorino jest produkowany już dziesięć lat, a wtedy możemy szukać auta za około 10 tysięcy zł.

Para Partner-Berlingo 

Ta para z koncernu PSA jest bliźniacza w stosunku do siebie od pierwszej generacji (1996), ale nie jest jedną częścią z Fiatem w tym wypadku Doblo, więc to dobrze bo nie będziemy mówić ciągle o Fiacie. Ciekawostką jest to, że przez pierwszych kilka lat Berlingo był produkowany w Nysie. Peugeot Partner oraz Citroen Berlingo w Polsce są popularniejsze jako osobowy van, ale również cenione są przez niejednego przedsiębiorcę. Zaletami tych modeli są większa ładowność ponad 820 kg w wersji long, czyli przedłużonej o 25 centymetrów w stosunku do L1 – krótszej liczącej 438 cm. Szacowana przeze mnie wielkość przestrzeni załadunkowej to niewiele poniżej 3000 litrów. Maksymalnie z przodu usiądą trzy osoby, ale kabinę pasażerów można dowolnie modyfikować. Oba są to samochody większe od poprzednich przedstawionych, ponieważ są dłuższe o prawie 0,5 metra co zdecydowanie robi różnicę. Ceny za nowego Partnera jak i Berlingo musimy zapłacić minimum 52 900 zł, ale ceny używanych to około 15 tysięcy za w miarę dobry egzemlplarz.\

Kolejna para Combo-Doblo 

Tym razem Fiat poszedł we współpracę z Oplem i razem również stworzyli dwa dosłownie bliźniacze modele. Combo ma zdecydowanie dłuższą historię, dlatego na nim się skupię, a skoro tak zrobię to przypomnę o poprzedniej generacji, którą Opel robił sam i o wiele korzystniej mu to wyszło. Dla przypomnienia Combo obecnie produkowany jest w czwartej odsłonie. Pierwsza była wzorowana jeszcze na Kadecie, druga popularniejsza była już odwzorowaniem Corsy B i była to nieco popularniejsza odmiana. Najpopularniejszą okazał się być Combo III generacji wzorowany na Corsie C. Takie samochody cenią sobie mali przedsiębiorcy: popularny, prosty, pakowany i tani. Jak w każdym kombivanie pojawia się wersja osobowa o nazwie Tour. Pojemność bagażnika Tour’a to od 455 do 2320 litrów. Furgon miał natomiast około 2,7 do 3,2 tys. litrów. Tak mówią niedokładne dane, bo wersja jest tylko jedna, bez wyboru pomiędzy dłuższą i krótszą. Ładowność to 735 kilogramów. Głównie wybierane silniki to jeden benzyniak i trzy diesle 1.3 – 1.7 o małej, ale wystarczającej mocy. Produkcja przez 10 lat (2001-2011) daje duże rozbieżności cenowe, ale wiadomo, że na dobre Combo D wystarczy wyłożyć od ok. 7 tys w górę. Za to żeby zobaczyć stare zajeżdżone modele wystarczy udać się na ryneczek/bazar/lokalne targowisko po chociażby worek ziemniaków.

Nowy Combo stracił pozycję. Dlaczego? Jest trochę z piękny dla prostego bazarkowego ludu, a poza tym wygryzła go konkurencja np. taki Citroen Berlingo i inne. Jednak dłuższa wersja furgona pomieścić może aż 4 od 5,4 tys. litrów do 1 tony wagi. Jest on jednak zdecydowanie dłuższy od osobowego i posiada jeszcze dłuższą prawie 5-metrową wersję. Ceny nowych zaczynają się od 62 tysięcy złotych, a sześcioletnich nawet od 25 tysięcy jak nie więcej. Najsłabszy silnik ma aż 90 KM, najmocniejszy 135 KM w dieslu 2.0 CDTI no i jeden standardowo w gazie. Najciekawszą opcją wydaje mi się dla tego dostawczaka 1.6 CDTI 105 KM i 1.4 90 KM w benzynie.

Rumun z pomocą z Francji. Para Kangoo-Dokker

Ostatnio zdobywa popularność w Europie wręcz szturmem, a mowa o marce Dacia. Od odkupienia większości udziałów przez Renault, Dacia powiększyła gamę. Jednym z powiększeń byłą budowa gamy vanów. Dacia wraz z Renault stworzyła Logdy (którego już nie ma) i Dokkera. Dokker jest stworzony głównie do pracy. o czym mówi nawet jego  nazwa pochodzi od słowa ‚docworker’ – pracownicy doków. Nie trzeba wspominać, że Dokker jest także osobowy, również w popularnej u Dacii wersji Stepway, czyli stylizowanej na suva. Pojemność bagażnika to przyzwoite od 3300 do 3900 litrów i ładowność do 750 kg. Co do silników mam wątpliwości, bo to tanie silniki od Renault, więc zostawiam Was z tą rozterką. Cena: od 39 tysięcy, a wyprzedaże rocznikowe lub inne potrafią opuścić cenę do 30 tys. zł. Niestety, taka cena wymaga zabiegów np. zostawiania gołej blachy wszędzie gdzie tylko można lub oszczędzaniu na wygłuszeniu kabiny co powoduje niemały hałas przy wysokich prędkościach, czyli tych…maksymalnych 150 km/h.

Jeżeli się podobało wbijaj tutaj częściej, komentuj, pytaj, podważaj opinie.

Poprzednie wpisy:

-Spadek cen paliw – czerwiec 2017

-Ceny paliw – majówka 2017

-Peugeot 5008 – Samochód Roku 2017 

 

 

 

Spadek cen paliw – czerwiec 2017

Benzyna 95 – ok. 4,40 – 4,50 zł

Benzyna 98 – ok. 4,70 -4,80 zł

Olej napędowy – ok. 4,20 – 4,30 zł

LPG – około 2 zł

Krótkie odniesienie:

Spadek cen ON spowodowany jest rzekomo zmianami nastrojów na rynku natomiast zmiany na rynku ropy naftowej spowodowane są opublikowaniem nowych danych dotyczących światowych zapasów ropy, które się kończą…Różnice pomiędzy benzyną, a olejem napędowym na wielu stacjach sięgają już 30 groszy. Są to prawdopodobnie najniższe ceny paliw w tym roku, ale prognozy nie przewidują jeszcze wzrostów.

PS: Kategoria ceny paliw obowiązuje poza wprowadzoną kolejką wpisów. Publikacje cen paliw do 10 każdego miesiąca. Kolejny wpis to „Artykuł motoryzacyjny”.