Volkswagen Arteon – nie taki piękny jak go malują

Arteon to ostatnio najbardziej nagłaśniany samochód przez Volkswagena, ale i nie tylko. Reklamy w TV, prasie, fala pozytywnych artykułów. Nic dziwnego, że sprawa tak wygląda, bo Volkswagen od lat chce zaistnieć w wyższych segmentach. Jego próby w postaci Phaetona i Passata CC (później CC) były nie do końca udane.

downloadNowy pomysł na luksusową alternatywę dla Passata tak właściwie ma nią nie być. Arteon ma być nie kojarzony z Passatem, ma mieć swoją markę. Jednak Arteon jest już do kupienia, są już zostawione po nim opinie, więc wiadomo co wiadomo. Tak na sucho bez opinii widać, że jeżeli o różnicę między Arteonem, a Passatem to największą jest cena. Za 127 tysięcy dostajemy Arteona innego na zewnątrz, a tego samego w środku. Niektórzy mówią, że na zewnątrz jest on ładniejszy od Passata, ale nie. Linia nadwozia jest trochę kulfoniasta. Długi tylny zwis, dziwnie opadająca linia dachu i ogólna nie symetria. Te cechy nie wystąpiły nigdy w Volkswagenie i już wiemy dlaczego. Wyglądają fatalnie. Chęć upodobnienia się do Audi A7? Nie. Podobno wzorowano się na Phideonie, czyli następcy Phaetona na rynek chiński. Tani pomysł. Nawet jeśli teraz się podoba, kiedyś się opatrzy.

Na razie Arteona napędza sześć silników:

Benzynowe:

1.5 TSI 150 KM

2.0 TSI 190 KM

2.0 TSI 280 KM

I wysokoprężne:

R4 2.0 TDI 150 KM

2.0 TDI 190 KM

2.0 TDI 240 KM

Po kilku miesiącach wszystko z nimi w porządku, a wiadomo jedynie, że lubią być kupowane te mocniejsze. Niestety z lepszymi silnikami Arteon wymaga wysokiej ceny, więc na pewno znajdzie się dla niego lepsza alternatywa…

Poprzednie wpisy:

Top 3 najdziwniejszych SUV-ów 

Suzuki Baleno ’99 1.3 85 KM

Ceny paliw – lipiec