Samochód Roku 2017 – Peugeot 3008

Od ogłoszenia wyników tegorocznego Samochodu Roku (Car of the Year) minął już ponad miesiąc, więc najwyższa pora zaprezentować Wam zwycięzcę. Wcześniej jednak warto przypomnieć, że Peugeot nie pierwszy raz wygrywa plebiscyt, bo robi to regularnie. W 2014 roku wygrał Peugeot 308, w 2002 roku jego starszy brat 307, w ’88 405, a w 1969 Peugeot 504.

Informacje z Car of the Year

Tym razem 3008 wygrywa z klasowymi rywalami i według głosujących dziennikarzy jest wręcz bezkonkurencyjny. Drugą pozycję w tym roku uzyskał samochód który polubiłem szczególnie w wersji Quadrifoglio – Alfa Romeo Giulia. Przegrała ona z Peugeotem o 23 punkty, a trzeci Mercedes klasy E zaliczył stratę do zwycięzcy wynoszącą 122 punkty. Przeczytałem artykuł na stronie caroftheyear.org i faktycznie 3008 jest bardzo wychwalany przez dziennikarzy. Jako plusy zaliczone zostały następujące składowe sukcesu (?): funkcjonalność, atrakcyjność, sam pomysł na kompaktowego SUV-a, przestronniejszy w stosunku do poprzednika, wydajna i lekka platforma koncernu PSA, śmiała konstrukcja nadwozia i stylistyka, wystrój wnętrza i jego zawartość, szczególnie deski rozdzielczej, sam i-cocpit został zaliczony JUŻ jako plus,a redukcja wagi w stosunku do poprzednika wynosząca 100 kg to niewątpliwy plus. Autorowi wpisu na stronie CotY aż brakowało słów na opisanie wszystkich zalet wyposażenia.

Informacje bez zbędnego słodzenia

Skonfigurowałem sobie Peugeota 3008 na stronie peugeot.pl i niestety nie jestem tak zachwycony jak oceniające jury. Zaczynamy konfiguracje od podstawowej wersji wyposażenia Access w którym mamy samochód z naprawdę podstawowym wyposażeniem, małymi i mało pokaźnymi kołami, a nawet innymi światłami z przodu niż w najwyższej wersji wyposażenia nie mówiąc już o detalach, które nadają fajny charakter samochodowi, ale tylko jak już wspomniałem tylko w najwyższej wersji wyposażenia. Wnętrze natomiast jest ciemne, fotele na pewno nie najlepsze na świecie no i zapomnijmy o ekranach, komputerach i monitorach o których tak namiętnie rozpisywało się jury motoryzacyjnego plebiscytu. Za takie „cudeńko” do tego z silnikiem 1.2 w benzynie ze 130 KM (downsizing do granic) zapłacimy…ehh 90 000 zł. Teraz otwórzcie sobie >tę stronę< i wtedy zobaczycie tego ładniejszego, Peugeota 3008 GT w pełnym wyposażeniu z w miarę mocnym silnikiem i piekielnie drogimi dodatkami (np. hak holowniczy za 3 koła itp.) zapłacicie za niego…190 000 zł.

Nie trzeba chyba wyjaśniać ile i jakie fajne autka czekają za taką cenę. Brak słów za wycenę, a ogólnie fajne autko przynajmniej tak na pierwszy rzut oka.

>Konfigurator Peugeota na peugeot.pl<

>caroftheyear.org<

Poprzednie wpisy z serii Car of the Year Europa:


http://moto-rower.blog.pl/category/car-of-the-year/

Zapraszam ponownie do czytania kolejnych i poprzednich wpisów!

 

 

Premiery i gwiazdy Genewa Motor Show 2017 – podsumowanie

Odbywające się targi w Genewie to coroczne motoryzacyjne święto w Europie. Nie tylko dla pasjonatów motoryzacji, ale i dla samych wystawców. Co prawda targi odbywały się w dniach 9-19 marca, ale ja z braku wolnej chwili dla zajęcia się sprawą, musiałem odłożyć wpis na teraz. Zatem przypomnijmy sobie który z producentów zabłysnął, a który nie był obiektem zaciekawienia. Zapraszam!

Gwiazdy 

Na początek chciałbym wyróżnić Bentleya Continentala o przydomku Supersports do którego władowano 6-litrowy silnik generujący 710 KM i przyspieszający do setki w 3,5 sekundy! Do tego Bentley pokazał, że i on również odważnie patrzy w przyszłość. Do tego służył koncept o nazwie EXP 12 Speed 6e Concept. Jeżeli, któryś z producentów zaspał to na pewno nie BMW. Premier było aż 12 zaczynając od „czwórek” (cabrio, coupe, Gran Coupe i M4), „piątek” (EfficientDynamics sedan, Touring, xDrive touring), a kończąc na dwóch Alpinach i limitowanej edycji i8. Było co oglądać. Kolejnym z niemieckich wystawców, którzy wystawili dużo premier jest Porsche. Pokazali oni i dużo i ciekawie. 911 Carrera GTS, 911 GT3, coś na nadchodzące lato, czyli 911 Targa 4 GTS oraz Panamery: Turbo S E-Hybrid i całkowite nowości, czyli Panamerę kombi pod nazwą Turbo Sport Turismo i jego modyfikację 4S Diesel Sport Turismo. Panamera kombi wygląda tak samo dobrze jak z opuszczonym dachem, nie tracąc swoich walorów stylistycznych jak i dynamiki, ponieważ napędzają ją mocne czterolitrowe silniki tak w benzynie jak i w dieslu. Na tegorocznych targach w Genewie postarała się też Skoda prezentując aż 6 premier. Wyróżniały się w nich jeszcze świeże Skody Kodiaq w specjalnych wersjach: Scout i Sportline. Ta druga pomimo agresywnego wyglądu, 19 calowych obręczy kół nie różni się jednostkami napędowymi od Scouta. Moc żadnego z silników nie przekracza 200 KM i 2 litrów pojemności. Kolejne to Octavia RS, Scout (oba już ze zmienionym designem tj. rozdzielonymi światłami z przodu) i jeszcze limitowana Citigo Monte Carlo. Na stoisku Taty również pozytywne zaskoczenie. Nowości to Tigor, Nexon i futurystyczny Racemo. Na koniec gwiazd salonu wyróżnię dwa pojedyncze modele, czyli Yaris i Arteon. Pierwszy z nich zmienił się nie do poznania, przynajmniej z tyłu, z przodu brakło wlotu powietrza pomiędzy światłami. Motory raczej nie uległy znaczącej zmianie. Natomiast Arteon to rzekomy następca Passata CC, który jest na pewno zauważalny, ze względu na swoją dynamiczną linię, ale i popularność. W ubiegłym roku zakończono jego produkcję, ale też po to aby dać początek całkiem obiecującemu Arteonowi.


http://www.gims.swiss/en/premieres/
 - Tutaj możecie zobaczyć wszystkie premiery targów w Genewie 2017.

Geneva International Motor Show 2016

W dniach od 9 do 19 marca w Genewie odbył się jeden z najbardziej prestiżowych targów motoryzacyjnych na świecie. Każdy producent starał się, aby osiągnąć przedprodukcyjny sukces robiąc dobre wrażenie na swoich stoiskach. A oto co według mnie wywarło niezłe wrażenie jak i na reszcie widzów zresztą też.

Na rynek powoli wracać będą sportowe wersje prestiżowych marek. Pamiętacie Brabusa albo Alpine? Pierwszy z nich tuninguje Mercedesy, drugi BMW. Obie marki były aktywniejsze w poprzednich dwóch dekadach, teraz pokazują nowości. Brabus pokazał model 900 i jest to pierwszy mniej uzależniony od Mercedesa pojazd od wielu lat. Jest też kolejne BMW Alpina zrobione bodajże z siódemki. Oba samochody są piekielnie mocne czekają na sukces.

maxresdefault[1]Nie mogę nie wspomnieć o Bugatti Chiron, czyli zmutowanym Veyronie. Wygląd nie zmieni się znacznie, jedynie wyraźnie odświeżone zostaną światła, linia zostanie ta sama. Silnik Veyrona 8.0 W16 zostanie uzupełniony agregatami, co da moc 1500 KM, a prędkość może osiągnąć nawet 470 km/h! Takie auto w seryjnej produkcji to gratka dla miłośników szybkiej jazdy, instruktorów nauki takowego jeżdżenia…

Zapowiada się w końcu sukces Fiata, który właśnie pokazał Tipo. Stara nazwa – nowy samochód. Takiego kompaktu właśnie potrzebuje europejski rynek. Pojawi się także wersja kombi i hatchback. Jak to Fiat lubi to kolejny nowy styl, kolejny eksperyment który tym razem może wypalić.

Suv-y, suv-y i jeszcze raz suv-y. Kolejne marki angażują się w budowę rodzinnych terenówek. Seat jak i Skoda bo są z jednego koncernu pokazali konstrukcyjnie bliskie sobie modele. Dla Skody próbowano wymyślić nazwę np. Snowman, ale Skoda na bałwana chyba wyjść nie chce…

Volkswagen pokazał Polo i Up’a pod ciekawą nazwą Beats (beats up i polo beats). Sam na początku miałem problem z odszyfrowaniem tej nazwy, ale okazuje się, że VW się po prostu sprzedał. Po prostu w samochodzie zastosowano nagłośnienie od Beats. NIc szczególnego, ale promocja dobra.

Swoją magiczna stylistykę po XC90 kontynuuje Volvo modernizując V90 -  topową limuzynę szwedzkiego producenta. Nie próżnuje też Audi, które pokazało Q2 – pierwszy samochód Audi od kilku lat, gdzie wyraźnie powiększono reflektory, nadając tym szczegółem bystrego wyglądu. BMW rozszerza rodzinę „X-ów” o model X2.

Oprócz Tipo koncern Fiata poszerza gamę Abartha o 124 Spider, czyli roadster na bazie Fiata o  tej samej nazwie. Mocą nie powala, bo to „tylko” 170 KM, ale styl jest wart uwagi.

Kompaktowy SUV od Toyoty jest wyczekiwany od dłuższego czasu i jest. Jeszcze w tym roku do salonów wejdzie C-HR, konkurent Qashqaia. Jak dla mnie nie ma z nim szans, bo to zlepek ściągnięty to od Hondy, to od kogoś innego

To według mnie faworyci minionego salonu w Genewie. Szwajcarska stolica motoryzacji znowu nas pozytywnie zaskoczyła. Nie każdy jednak pokazał pazur, a nie każdy wykorzysta swój sukces na salonie. Wyżej wymienionym modelom życzyłbym sukcesu bo to one wnoszą coś nowego i co najważniejsze wejdą do produkcji już niebawem.


http://www.salon-auto.ch/en/premieres/
 - oficjalna strona salonu

Dziękuję za przeczytanie do końca i

Radosnych świąt Wielkanocnych życzę!

 

Samochód roku 2016!

imagesIG6F7LLGOstatnio ukazał się werdykt organizacji Car of the Year na rok 2016. Najlepiej ocenionym przez dziennikarzy motoryzacyjnych samochodem na ten rok okazał się Opel/Vauxhall Astra (druga marka podana dlatego, że ten sam jest sprzedawany pod drugim emblematem). Na kolejny kompakt w plebiscycie nie musieliśmy długo czekać, ponieważ przed Passatem w 2015 był Peugeot 308 i taki sam Golf. Dalszą część podium uzupełniły tym razem SUV-y Mazda CX-5 na trzecim i odmienione po latach Volvo XC90, które także przypadło gustu oceniającym prawie ucierając nosa Astrze.

imagesGB60X4GPCo do samej Astry jest ona w produkcji od września minionego roku, kombi od niecałego miesiąca. Auto zostało zaprezentowane na Frankfurt Motor Show i na pewno miło zaskoczyło uczestników samego salonu jak i cały motoryzacyjny świat oprócz konkurentów którzy znowu dali sobie do zrozumienia, że mają dobrego konkurenta. Astra wyróżnia się niesamowitą spójnością i dynamiczną linią nadwozia. Dynimika na zewnątrz jak i w środku. Pięć imagesADLB8L9Osilników benzynowych i cztery wysokoprężne o niemałej mocy dobrze wpasowują się w dynamiczną stylistykę karoserii. Niestety widać sporo downsizingu, czyli pomniejszania pojemności silników bez zmniejszania jego mocy. Totalna dysproporcja mówi, że silnik będzie bardziej oszczędniejszy i bardziej ekologiczny. To jednak może doprowadzić do szybszego zużycia lub popularnie mówiąc zajechania silnika wcześniej niż normalne silniki wytrzymujące miliony kilometrów. Na razie nie ma o co się kłócić, bo silniki po pół roku produkcji popsuć się nie powinny. Warto zaznaczyć, że Astra została odchudzona o 120 do 200 kg. I pomyśleć, że wystarczy tylko wysmuklić linię nadając dynamicznego wyglądu. Topowa odmiana silnika to 1.6 turbo 200 KM i powinna ona dostarczyć odpowiednich wrażeń. Oczywistym jest, że samochód wyposażono we wszelkie systemy bezpieczeństwa płatne i niepłatne w zależności od wersji wyposażeniowej. Natomiast ceny także konkurują z popularnymi konkurentami np. takich jak Golf. Ceny nowej Astry zaczynają się od 60 tysięcy złotych, a to dobra cena dla tego co otrzymuje klient.

Opel_Gliwice[1] — kopiaMożna powiedzieć, że Astra jest po części naszą dumą, ponieważ oprócz angielskiego Ellesmere Port wybrano polskie Gliwice do produkcji tego wyjątkowego modelu. Z taśm zjeżdżają już Astry Sports Tourer, czyli po prostu kombi i hatchback. Można jeszcze kupić Astry z roku 2015 we wszystkich wersjach. Według mnie Opel Astra piątej generacji to samochód grożący europejskiemu potentatowi jakim jest Volkswagen i jego górującemu w tabelach sprzedaży w Europie VW Golfowi. Tylko czekać jak za parę lat Opel będzie dyktował warunki. Życzymy powodzenia tym bardziej, że do gry wchodzi Tipo – prawdopodobnie przyszły przebój Fiata.

Opel Karl – kolejna alternatywa dla mieszczuchów

Nie tak dawno temu, bo w styczniu br. roku rozpoczęto produkcję Opla Karla – najtańszego modelu niemieckiej marki. Nie jest to samochód niczym Adam, który posiada nieskończoną ilość konfiguracji. To maluch do miasta dla ludzi z normalnym portfelem. Warto dodać, że Karl jest gotowy wozić nawet pięć osób. Tyle ile drzwi ma jego druga wersja. Na krótkie podróże po mieście może spokojnie zabrać komplet dorosłych, wysokich ludzi. Komplet oczywiście znaczy pięć. Niestety za wystarczającą ilość miejsca w kabinie trzeba zapłacić bardzo małym bagażnikiem, bo tylko trochę powyżej 200 l. Niekiedy samochody sportowe osiągają bliski wynik. Tak więc pamiętajcie, aby na większe zakupy brać ze sobą przyczepkę. Nie no aż tak źle to chyba nie jest. Konsolę środkową oczyszczono ze zbędnego multum przycisków. Jest teraz tak jak powinno być już od dawna. Może Karl nie jest też przeładowany elektroniką i systemami bezpieczeństwa, ale został wyposażony w podstawowe systemy bezpieczeństwa jak czujniki parkowania, ruszanie na pochyłościach, nie zamierzona zmiana pasa czy tempomat. Kabina małego Opla jest na tyle duża jak na ten segment (A), że jest jak segment B. Karl jest następcą słynnej Agili. Pisząc słynny mam na myśli Agilę I, czyli pakowne, miejskie i pudełkowate autko, którego następcą po kilkuletniej przerwie byłą Agila II, znana bardziej jako Suzuki Splash. Druga edycja nie udała się znacząco Oplowi i stąd narodził się pomysł na małego Karla. Nowy Opel jest dostępny już od 35 990 zł. Więc mamy nową niemiecką alternatywę dla rodziny Up! ‚a i wielu innych europejskich maluchów.

Honda w Europie

Znalezione obrazy dla zapytania honda odysseyOstatnio na japońskim rynku dużo się dzieje. Po lekkim zastoju w końcu „zawrzało”. Zauważyłem ostatnio, że Honda wystawiła kolejny raz porządnego vana. Co prawda jest dopiero na rynku japońskim, ale myślę, że po ewentualnym wprowadzeniu go do Europy byłaby to świetna alternatywa dla europejskich vanów. Honda Shuttle (z ang. przewozić) jest bardzo pojemna. Bagażnik ma 570 l i przy pięciu miejscach to bardzo konkurencyjny wynik, natomiast złożeniu tylnych foteli pojemność  bagażnika zwiększa się do ok. 1140 l. Wnętrze imponuje wszechstronnością oraz atrakcyjnym wykonaniem z dobrych materiałów. Trzeciego rzędu siedzeń raczej nie ma (ewentualnie za dopłatą), ale za to w bagażniku znajdują się liczne schowki, a to bardzo praktyczny i ceniony detal szczególnie przez duże rodziny ceniące dużą przestrzeń bagażowąZnalezione obrazy dla zapytania honda odyssey. Na razie Japończycy zaczęli od wersji hybrydowej, ale później stopniowo wprowadzą wersję z automatyczną skrzynią biegów. Shuttle ma długą tradycję i trzeba zwrócić uwagę na jej poprzedników. Shuttle znana w Ameryce jako Odyssey w Europie ma teraz małe znaczenie, a z czasem jej Europejskie wersje przestały być produkowane i odtąd Honda Shuttle/Odyssey jest już głównie tylko na rynku japońskim i amerykańskim. Myślę, że Honda powinna zająć się rynkiem europejskim, ponieważ klienci na pewno znaleźliby się. Oczywiście cena oraz pojemność silników powinny być bardziej japońskie niż amerykańskie. W przypadku ceny w przeliczeniu z japońskiej waluty na naszą, cena japońskiego vana wynosi jedyne ok. 55 tys. złotych!!! Honda powinna szukać sukcesu na naszym rynku. Miejmy nadzieję, że coś z tego będzie!

 

W części drugiej powiem o przełomie Toyoty. Zapraszam!