Tak, możesz posolić, ale nie, chwila! Nie po samochodzie! – Felieton

Dziś chciałem napisać coś lekkiego, chwytnego i szybkiego dlatego wybrałem jeden z obecnych tematów w ostatnich dniach. Ten temat na pewno dał się większości z was we znaki kiedy to budzicie się rano i o ile nie macie garażu musicie zmierzyć się z oblodzonym, zasypanym śniegiem samochodem. Tak stało się już pod koniec listopada, co jak na ostatnie początki zim to naprawdę wcześnie. Odśnieżyliśmy już samochód, więc czas wyjechać w miasto. Ale spokojnie na ulicach nie czeka na was czysty lód, czeka tam korozja waszego auta. Za przykład weźmy Olsztyn gdzie po ataku zimy na końcu listopada drogowcy rozsypali 80 ton soli drogowej. Do tego pewnie cześć z was spotkała się z czymś podobnym, kiedy to mijając taką…no właśnie jak to nazwać…niech będzie, że solniczkę, więc kiedy ja mijacie słyszycie tylko jak rozpyskiwana sól odbija się od przodu waszego samochodu. Inaczej więc mówiąc wasze auto zostaje żywcem posolone, a chyba nie chcecie się czuć jak w schabowym przed usmażeniem… W jakim stopniu sypanie soli na drogi wpływa na nasze bezpieczeństwo? Pewnie w dużym, ale to nie jest to idealny materiał, wiadomo jedynie, że jest tani. Na tyle tani, że można kupić to w supermarkecie. Nie musimy jednak godzić się z korozją, można zabezpieczyć auto przed zimą za mniej niż stówę pokrywając je teflonem lub woskiem. Na zimę powinno wystarczyć do tego stopnia, żebyście nie czuli się jak w schaboszczaku mijając niesfornego pługa z „solniczką”.

Poprzedni felieton: http://moto-rower.blog.pl/2016/11/04/po-co-raczyc-sie-1-listopada-felieton/

Jakich dróg unikać w majówkę?

Jak co roku początek maja chcemy spędzić aktywnie wypoczywając lub odwiedzając rodzinę. Jednak, żeby oderwać się od codzienności warto zmienić położenie. Niestety podróż do tego wymarzonego miejsca może kosztować nasz trochę nerwów i pieniędzy. Oto których dróg warto unikać w godzinach szczytu.

Na A4 tradycją jest, że każdy weekend, wakacje czy po prostu popołudnie okupione jest nie małym ruchem, co wiąże się z powstawaniem gigantycznych korków. W województwie opolskim w na pasie w stronę Wrocławia dziś rano (1 maja) doszło do karambolu. Kierowca Alfy wpadł w poślizg, uderzył w bariery, a w niego kolejni kierowcy. Zaś kilkaset metrów dalej doszło do kolejnej kolizji. Teraz o 12 korek ma 8 km. Postoimy prawie godzinę. Koło A4 Krapkowicach także korek ok 3,5 km. Przy bramkach nie ma tragedii, ale to dopiero zacznie się przy powrotach.

Zakopianka – nazwa tej drogi kojarzy się większości ze strachem ile potrwa tamtędy podróż. A może być nie krótka. Dziś jednak naprawdę nie jest tak źle. Koło samego Zakopca jest trochę tłoczno, ale to kwestia może 15 minut co jest naprawdę dobrym wynikiem. Dobrym wynikiem bez pochwalić się może A2. Dlaczego? To proste, bo drogo. Co chwilę po dyszce.

Jeszcze jedną ważną informacją są miasta. Dziś jak i 3 maja przez ścisłe centra miast będą organizowane pochody, marsze. W południe nie zachęcam zatem cisnąć się do centrum samochodem, za to zapraszam do wzięcia w nich udziału! 3 maja – to ważne święto dla nas, Polaków.

Więc miłego świętowania!

*zapraszam do poniższego wpisu

-Hit jakich mało – Toyota Corolla (1997-2001) UŻYWANE

 

 

Grzechy TIROWCÓW

Kierowcy tirów lub ciężarówek albo po prostu ci przewożący ładunek za placami, często w swoich zachowaniach na drodze budzą spore kontrowersje. Wypadki z udziałem osobówki i tira, dla tego pierwszego kończą się przeważnie tragicznie. Niekiedy jednak jadąc szosą można popatrzeć się w doł za ostrzejszym łukiem i wypatrywać „wykolejonej” ciężarówki. Taka sytuacja miała miejsce niedawno niedaleko mnie, a zdrowie kierowcy ciężkiego pojazdu uratowała barierka, która ledwo utrzymała zestaw. Na pewno ci z was którzy jeżdżą na co dzień dość sporo kilometrów spotkali się z taką sytuacja lub sami byli sflustrowani zachowaniem silniejszego na drodze. Przedstawie Wam dzisiaj wykroczenia lub niebezpieczeństwa których autorami są kierowcy tzw. ciągników.

TIR to skrót od międzynarodowego przewozu towarów – konwencji celnej, ale tir(pochodzi od tego skrótu) to w znaczeniu potocznym duży samochód ciężarowy, składający się także z naczepy i oczywiście ciągnika siodłowego. Pusty tir z przyczepą i zatankowany do pełna waży prawie 15 ton, a jeśli dodać do tego często tak samo ciężki ładunek robi się niezła suma masy własnej. Kierowca takiego pojazdu powinien jechać max 9/10 godzin i po takim czasie zrobić dłuższą przerwę. Nie zastosowanie się do niej często jest przyczyną wypadków. Oto przedstawiam główne błędy truckerów, które nam prostym kierowcom mogą przeszkodzić.

Nie zachowanie odstępu – jest jedną z bardziej denerwujących obie strony makamentem jest właśnie ta. Tirowcy spieszą się nieubłagalnie podczas, gdy nasze 60 to dla nich droga przez mękę. Patrząc w lusterko można się zaniepokoić. Towarzyszy temu mruganie światłami, ciągłe trąbienie i ogólne rozpraszanie sytuacji na drodze.

Nie dostosowanie prędkości – inaczej po prostu niemiłosierny pośpiech spowodowany także przez pracodawców, chcący zdobyć jak najwięcej zleceń dają kierowcom czas na wykonanie zadania, zmuszający ich w końcu do znacznego przyspieszenia. Takie postepowanie to według przysłowia: „wóz, albo przewóz”, albo dostarczysz towar na czas, albo skończysz gdzieś w rowie, co i tak jest z jednym z lepszych scenariuszy. 1 kwietnia paręnaście kilometrów ode mnie tir z bardzo ciężkim ładunkiem uderzył w samochód osobowy - było o włos od tragedii, bo osobę transportowano helikopterem, a skutki tego wypadku odczuje do końca życia. Niestety każdy z nas może stać się ofiarą błędu „silniejszego” na drodze.

Jazda na silę – na siłę znaczy przeciąganie wskazanego czasu jazdy w ciągu doby o którym napisałem wyżej. Jazda ponad 10 h na raz i to pojazdem w którym trzeba mieć oczy dookoła głowy może być bardziej męczące i tutaj znowu kuszą pieniądze, które będą nasze jeżeli przejedziemy dystans w krótszy czas niż jaki wskazuje sama rzeczywistość.

Wyprzedzanie na drodze szybkiego ruchu – podczas długiej podróży to taki sposób na nudę tirowców. Albo wyprzedzają się nawzajem, albo wyprzedzają Ciebie, alby później im się to znudziło i żeby znowu zjechali na prawy pas i zwolnili do ich 80 km/h.

Dziwne zachowania – widziałem już wiele sytuacji, kiedy kierowca ciężkiego pojazdu w swojej kabinie wyrabiał różne dziwne rzeczy i to podczas jazdy. Np.: słoneczny, ruchliwy, poniedziałkowy poranek, duży ruch i tir z dużą przyczepą. Co robi kierowca? Przy prędkości ok. 60 km/h, ten trzymał nogi na desce rozdzielczej, spokojnie rozglądając się po okolicy. Jak, ja się pytam?! Inne sytuacje można znaleźć na YouTube, gdzie naczepa do sypkich materiałów , była odchylona i np. rozwaliła doszczętnie wiadukt nad autostradą lub inny obiekt nad drogą np. tablice informacyjne. Z pojazdem nic się nie stało, z kierowcą też, ale z mostu został sam gruz i pogrzebani w nim ludzie…

Dla mnie to podstawowe grzechy kierowców tirów od których powstają groźne wypadki. Jeżeli spotkała Was podobna lub inna sytuacja z udziałem ciężkiego pojazdu która była irytująca lub niebezpieczna napiszcie o niej w komentarzu. Uważajcie na siebie! Szczególnie na drodze. Każdej drodze.

Ostatnie wpisy:

-
http://moto-rower.blog.pl/2016/03/24/geneva-international-motor-show-2016/
 - Geneva Motor Show

-
http://moto-rower.blog.pl/2016/03/20/samochod-roku-2016/
 - Samochód roku 2016!

-
http://moto-rower.blog.pl/2016/03/06/ranking-najpopularniejsze-kolory-samochodow/
 - Ranking dot. najpopularniejszych kolorów samochodów w Polsce

PS: zachęcam do przeczytania:)

Pozdrawiam!