50 twarzy samochodów i odkurzacz

Lexus – samochód kojarzący się dla nie jednego z l luksusem, kwintesencjąlexusawatar motoryzacji. Nie chcę temu w żaden sposób zaprzeczać, ale faktem jest, że Lexus odszedł od stylu, który prezentował jeszcze w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Teraz japońska firma stawia na nowoczesność, hybrydy, napędy elektroniczne i wyostrzoną linię każdego z modeli. Wszystko co wymieniłem jest naprawdę w porządku, ale jedno co w Lexusach zawsze rzuca mi się w oczy czy to na zdjęciach, czy na żywo (choć zdecydowanie częściej na zdjęciach..)to atrapa chłodnicy.

Lxus

Często przód samochodu jest zapamiętywany jak wizytówka, coś co przykuwa uwagę lub wręcz przeciwnie. To taka twarz samochodu. Volkswageny i Skody nie przypominają nic ze względu na zbytnią prostotę, Fiaty z rodziny 500 to małe spuchnięte robaki, Peugeoty są jak uśmiechnięte tygryski po wielu mutacjach, BMW to dzik bo ma od lat typowy ryjek (szkoda jeszcze, że nie wystający), Audi widocznie zmieniło środowisko i stało się „agresywne z twarzy”, Mercedes to coś pomiędzy nimi, a w Volvach tkwi od lat siła spokoju. No a Lexus? Lexus to „rozdziabiona” gęba, opadnięta ze zdziwienia morda (nie wiadomo czy z pozytywnego) lub specyficzny model odkurzacza. Może producenci domowego AGD powinni zainteresować się tym jakże konkurencyjnym modelem? A tak na poważnie. Kto to w ogóle wymyślił? Dokładnie nie wiadomo i nie chcę podawać konkretnych nazwisk, ale epoka otwartej gęby trwa już około 10 lat. Cóż, jeżeli Lexus widzi w tym coś swojego niech kontynuuje to jak najdłużej, ale osobiście zdecydowanie bardziej opadnie mi szczena, gdy spotkam się z Luksusem sprzed lat, a nie z tym któremu opadła szczena.

Po poprzednie felietony kliknij TUTAJ<<<<<<

Samochód roku 1975 – Citroen CX (1974-91)

Ostatnio o Escorcie, klasyku którego nazwa jest znana nie tylko dla tych którzy interesują się motoryzacją (link na dole). Dziś kolejny zwycięzca plebiscytu tym razem z lat siedemdziesiątych, który jednym z ciekawszych samochodów w ‚Car of the Year’. Można go wyróżnić nie tylko w owym plebiscycie, ale i jako jedno z lepszych samochodów w tamtych latach. Trudno jest bowiem połączyć cechę naprawdę przyciągającego wyglądu z duszą pozwalającą na zdobycie tak prestiżowego tytułu.

Citroen CX był produkowany w latach od 1974-1991. To naprawdę długo, bo po Citroen_CX_Prestige_long_wheel_base_2347cc_March_1983[1]zdobyciu pierwszego miejsca w ‚Samochodzie roku’ nowe modele z taśmy zjeżdżały jeszcze 16 lat! Takie sytuacje rzadko się zdarzają, ale jeśli auto jest dobre to czemu nie. Jednak na ulicy widzi się niekiedy samochody z przełomu lat ’80 i ’90, a „CX’a” nie. Jego nazwa – pewnie część osób się domyśli – pochodzi od współczynnika oporu powietrza określanego skrótowo jako cx. Wyniósł on 0,36 co wywołało sensacje, ponieważ wtedy images[5]nikt nie mógł zejść z nim tak nisko. Pomogły w tym zasłonione tylne koła i opływowa bryła. Co więcej, oferowane było w dwóch wersjach nadwoziowych: hatchback i kombi. Nazwa hatchback to pojęcie ogólne, a szczegółowo to fastback (2 pary drzwi), dzisiaj nazwany zostałby po prostu liftbackiem, kombi tzw. break z ogromnym bagażnikiem, oraz wersja limousine i prestige, którymi jeździli dyplomaci z Francji oraz szereg ważnych ludzi. Na przedłużonej płycie podłogowej powstawała wersja Familie z siedmioma miejscami. (Aż)Tyle o nadwoziu. Pojawiło się też kilka ważnych nowinek. Wprowadzono wspomaganie kierownicy, które Citroen_CX_2500_GTI_Familiale_1990[1]przypomina to stosowane teraz. Część sukcesu odziedziczył od poprzednika Citroena DS-a, który także był sukcesem Citroena. W 1985 roku wprowadzono wersję  turbodoładowaną, czyli GTI. Był to najmocniejszy silnik 2.5 168 KM, zaś najbardziej wyróżniany chociażby w samym plebiscycie CotY to 2.4 130 KM. Większość to silniki benzynowe, dwa diesle i z wtryskami. Obecni posiadacze na silnik się nie skarżą. Ale skrżą się na coś innego i to od czterdziestu lat…

Citroen_CX_dashboard[1]Citroen CX produkowany był w dużym nakładzie, a technologie w nim stosowne trochę kosztowały. Więc Citroen postanowił na czymś zaoszczędzić. Detale we wnętrzu, drobne usterki zaczęły bardzo przeszkadzać robiąc z drobnych usterek duży problem. I przez to sprzedaż auta w latach osiemdziesiątych spadła, tak jak i reputacja Citroena.

Citroen się nie poddał produkując ponad milion egzemplarzy do końca produkcji. No i kolejny godny następca z rodu klasy wyższej francuskiej marki Citroen XM o którym jeszcze kiedyś napiszę.

Dziękuję i pozdrawiam

Piotr – autor bloga

Jeżeli spodobała CI się ta notka proszę skomentuj, poleć komuś kto mógłby się tym zainteresować lub po prostu skrytykuj go tak jak uważasz!

PS: przeczytaj koniecznie poniższy wpis – pierwszy wpis z „samochodu roku”!

-
http://moto-rower.blog.pl/2015/12/27/ford-escort-mk-iii-samochod-roku-1981/

 

 

Pontiac Aztek -najbrzydsze auto świata?

Zaczęło się od ciekawego konceptu, ale koncept jak to koncept dużo się może zmienić. Jest rok 2001 i do oferty Pontiaca trafia Aztek. Sama stylistyka mówi sama za siebie: to się nie uda. Zaczyna się fala komentarzy. Głównie negatywnych, ale tylko ze względu na poirytowanie Amerykanów tą stylistyką nadwozia. W Stanach ludzie lubią samochody proste, ale ciężkie, chromowane od góry do dołu grille z warczącym V8 pod maską. Aztek to przeciwność tego co przed chwilą przeczytaliście. Może miałby szanse w Europie, ale na pewno nie w USA.

Sprzedaż Azteka od 2001 roku w którym osiągnęła prawie 70 tys. w następnych latach drastycznie malała, aby w 2005 roku osiągnąć niewiele ponad 10 tysięcy. To zmusiło Pontiaca do ostatecznego odejścia od produkcji „spektakularnego” Azteka. Amerykanów zraziło do tego modelu nie to co ma wewnątrz. Pod maską drzemie silnik 3.4 V6. Do tego użytkownicy Pontiaca nie narzekają na jego serce, a nawet chwalą sobie jego oryginalność i wytrzymałość. Jednak to nie dla mieszkańców USA, ponieważ ich odraża wygląd takiego tworu dobrej amerykańskiej marki. Same wloty powietrza wyglądają na kiepską inspirację BMW. Oddzielone kierunkowskazy od krzywych świateł i to wszystko w złych proporcjach. Tył wygląda nieco lepiej, a linia nadwozia pasuje do ówczesnych crossoverów. Crossover to rzecz nieznana dla Stanów.

Swojej oryginalności zawdzięcza zwycięstwo w artykule brytyjskiej „telegraph” gazety o tytule „The 100 ugliest cars”(ang. 100 najbrzydszych aut). Jednak naprawdę poszczycić się może występem w filmie Breaking bad jako samochód głównego bohatera. Został wykupiony także przez kanadyjską policję. Podobno został stworzony dla ludzi żyjących dynamicznie. No cóż, może amerykanie nie żyją dynamicznie…

Zapraszam do przeczytania innych artykułów (poprzednie trzy):

Fiat Tipo –
http://moto-rower.blog.pl/2015/11/08/fiat-tipo-uzywane-2/

Honda HR-V wraca! –
http://moto-rower.blog.pl/2015/11/07/honda-hr-v-oby-wielki-powrot/

Mazda 6 –
http://moto-rower.blog.pl/2015/10/11/tw-2-mazda-6/

 

Nudziarze z Wolfsburga

Znalezione obrazy dla zapytania Volkswagen PoloKoncern Volkswagena ciągle się rozwija i stawia przed sobą ambitne cele. Golf jest najlepiej sprzedającym się samochodem w Europie. Najważniejsi podopieczni koncernu z Wolfsburga, czyli Skoda, Seat no i sam Volkswagen są to auta w stonowanej stylistyce i podobnym stylu. Dodam do tego wpisu więcej zdjęć, ponieważ mam Wam dziś dużo do pokazania. Projektanci Volkswagena zatrzymali się tak jakby na motywie przewodnim, jakim jest kwadrat. Zaczynając od świateł i kończąc na przyciskach na konsoli środkowej. Ludziom to się podoba. Przejrzystość, łatwość obsługi, elegancja i prostota przyciągaZnalezione obrazy dla zapytania Skoda fabiają wzrok pomimo może aż za dużej prostoty. Auto jest praktyczne i nawet we wnętrzu nie widać problemów z brakiem miejsca. Projektanci Volkswagena może powinni być bardziej kreatywni… Cena jest prawie taka sama jak np. Forda Focusa. W nim nie podobają mi się tylko tylne światła. Ceny tych dwóch modeli w wersji podstawowej różnią się jedynie o tysiąc złotych, a najwyższe wersje kończą się bardzo wysoko. Nie zapominajmy także o Seacie Leonie. Właśnie jego bym wybrał. Sportowa sylwetka i nieco inny jeszcze trochę hiszpański charakter. Nie mówmy o Skodzie Fabii, której nowa wersja zupełnie mi nie odpowiada. Projektanci Skody jeszcze bardziej brną w kwadratową stylistykę. Popatrzmy na inny rodzinny Znalezione obrazy dla zapytania seat leonpojedynek i dorzućmy dla kontrastu Forda. Mamy więc Passata, Oktawię, Exeo i Forda Mondeo. Passat i Oktawia (najlepiej sprzedające się auto w Polsce) to klasyki. Jeżeli ktoś woli coś kreatywniejszego powinien wybrać pojazd inny niż Skoda bądź Volkswagen. Zostaje tak jak już pisałem hiszpański Seat, następca Toledo i Ford Mondeo, który według mnie jest jednym z bardziej udanych samochodów Forda. Stylistyka Forda została znacznie poprawiona od poprzedniej wersji. W środku nie widać już plątaniny przycisków i skomplikowanej obsługi tylko przejrzystość jaką zaoferował komputer Sony w którym znajduje się większość ustawień samochodu. Z zewnątrz pojazd jest o wiele bardziej wyrazisty i sportowy. Poprzedniej wersji Mondeo brakowało właśnie tego, ponieważ silniki i żywotność nie budzą większych zastrzeżeń (z naciskiem na większych). Zakończmy ocenianie i przejdźmy do czegoś nowego. Pierwsze zdjęcia nowego Polo wyglądają już nieco lepiej. Widać trochę więcej śmielszych zarysów i zmienioną linię tylnych świateł. Co prawda do 2017 roku może się dużo zmienić. Volkswagen musi wyjść z „ery kwadratu”, ponieważ nowe modele muszą pokazywać nowe oblicze marki.

Podsumowując. Po prostu Skoda i Volkswagen to nudziarze ( jak na razie), a jednocześnie liderzy w Europie i Polsce. Za to Seat nie jest wiele droższy,  konkuruje ze swoimi koncernowymi kolegami zachowując hiszpański styl. To też zasługa Wolfsburga, że designerzy postarali się o kontynuację stylu Seata. Ford wycenia swoje samochody tak jak niemiecki koncern, a daje więcej. Być może era kwadratu skończy się kiedyś, ale na razie Niemcy brną w to dalej.